Wiem, że na wielu uczelniach panuje teraz gorący okres: sesja, zaliczenia, projekty, kolokwia, poprawki. Zdaję sobie również sprawę z tego, że wielu z Nas (sama jestem studentką) odkłada naukę na ostatnią chwilę. Dlaczego? Wydaje nam się, że mamy czas na wszystko i jeśli trzeba to zarwiemy nockę jedną lub dwie, a w niektórych przypadkach więcej. Chciałabym Ci napisać jak tego uniknąć. Aktualnie jestem na trzecim roku mojego kierunku i sesje miałam różne i na pewno mogę wyciągnąć już jakieś wnioski.

  1. Zaplanuj swój czas - kalendarz: papierowy, w telefonie, w laptopie, jaki chcesz. Kalendarz jest dla Ciebie a nie Ty dla kalendarza. Zapisuj wszystkie terminy, które są ważne. Ja zapisuję i w kalendarzu Google i w "standardowym" - zaznaczam je również innym kolorem. Nie planuj jednak co do minuty, ponieważ zaczniesz czuć presje i zamiast się motywować wykreślaniem zadań to pojawi się frustracja;
  2. Zadbaj o siebie - bardzo często kiedy jesteśmy zafiksowani, żeby zdać to zapominamy o sobie. Nasz dzień prawdopodobnie wyglądać będzie tak: wstanę, wypiję kawa i do nauki. Polecałabym raczej wstać, szklanka wody, śniadanie i dopiero do nauki.
  3. Ruch na świeżym powietrzu - im dłużej mialam w głowie myśli, żeby zaliczyć dany przedmiot to raczej nie wychodziłam na spacery. Kiedy w końcu zebrałam się, żeby pójść do sklepu to zrozumiałam, że ruch jest ważny. Odpoczywamy wtedy od siedzenia w domu.
  4. Odpowiednia dieta - ciężkie jedzenie sprawi, że będziemy ospali, stracimy energię zamiast ją zyskać (w moim przypadku tak to działa). Regularne oraz zbilansowane jedzenie sprawi, że będziemy mieć energię do nauki oraz gotowanie możemy potraktować jako odpoczynek od naszej pracy (oczywiście dla tych, którzy lubią gotować)
  5. Śpij - nie zarywaj nocek. Organizm potrzebuje regeneracji, umysł również jej potrzebuje. Siedzenie przed laptopem i pochłanianie światła niebieskiego nawet pod czas filmu nie wpłynie na nas relaksująco. Ustal sobie, że np. do 22 zrobię to co jest ważne, a potem idę spać.

Mogłabym wypisywać wiele takich rzeczy, jednak wybrałam dla Was 5 - moim zdaniem najważniejszych. Jeśli macie coś jeszcze, czego nie napisałam to bardzo proszę podzielcie się tym na instagramie kukielka_ale, a ja to przypnę w relacji wyróżnione.



4 komentarze:

  1. Bardzo fajne rady. Pierwsza sesja na szczęście już za mną, udało mi się wszystko pozaliczać w zerówkowych/pierwszych terminach i teraz mam 2 tygodnie wolnego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratulacje <3 jak pierwsza sesja za Tobą to już z górki reszta :D

      Usuń
  2. Zaplanowanie czasu to połowa sukcesu :D
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak :D potem trzeba się trzymać naszego planu

      Usuń